Istota

Niezależny portal instruktorski

Harcerski hereticon 3 – „Ex abstinentiam nulla harcerstwo”, czyli harcerski dogmat o abstynencji

Wracając do samej dyskusji – jak mówiłem, toczyłem ją już setki razy i zazwyczaj komentarze są podobne, często niestety pokazujące, na jak niskim, niestety, poziomie erystycznym stoimy czasem, jako harcerze i harcerki. Znów pojawiła się równia pochyła, argumentacja ad extremum i ad hominem. Stosowane są często kalki pojęciowe na zasadzie – „członek ZHP – lewak – pijak”, „członek ZHR – prawak – abstynent”. Tymczasem rzeczywistość jest o wiele bogatsza i bardziej skomplikowana...

Czytaj dalej

Jak rozwiązać problem braku komendantów?

Co roku wraca ten sam problem: brakuje komendantów na obozy i zimowiska, więc kilka drużyn łączy swoje wyjazdy w jeden duży obóz. Czy naprawdę musi tak być? W artykule pokazuję trzy możliwe rozwiązania tego problemu i tłumaczę, dlaczego nie warto straszyć przyszłych komendantów, ale raczej dawać im narzędzia, wsparcie i realną przestrzeń do działania.

Czytaj dalej

Więc chcesz przejąć upadłą jednostkę, tak?

Owy artykuł dedykuję mojej byłej przybocznej: nie udało mi się go dokończyć przed naszą wspólną decyzją o rozwiązaniu drużyny. Mam jednak nadzieję, że nasze doświadczenia pomogą innym w skutecznym i bezpiecznym prowadzeniu na nowo jednostki, a niepowodzenia jednoznacznie nie będą utożsamiane z własną wartością.

Czytaj dalej

Harcerski hereticon – Mundur harcerski i skautowy – tradycja vs użyteczność, czyli o tym, jak to Baden-Powell z odpiętym guzikiem chodził

Rozpoczyna się obóz harcerski – dla młodego Piotrka – harcerza już wtedy od dwóch lat – już po próbie na harcerza, ale jeszcze przed Przyrzeczeniem - pierwszy obóz letni. Na pierwszym apelu mundurowym zobaczył w praktyce to, o czym wiedział już oczywiście wcześniej - że, kto już zdążył wyposażyć się w krótkie, harcerskie spodenki, nosi do nich getry i nieregulaminowe już wtedy, choć dopuszczalne w okresie przejściowym - do 2010 r. - wywijki. Pozostali zaś gremialnie gotują się w długich, militarnych spodniach. W obu przypadkach nosi się wyłącznie wysokie buty za kostkę.

Czytaj dalej

Powódź: Służba, ale czy skuteczna?

Na niezorganizowanych wolontariuszach nie można polegać, należy więc ich kierować do działań, których nie sparaliżują — np. ładowanie worków piaskiem, gdzie jeden trzyma worek, a drugi łopatą ładuje piach, a takich par może być wiele, działając niezależnie. W szeregu umacniającym wał potrzeba dyscypliny, zawodność jednej jednostki paraliżuje cały system. ' Żołnierze WOT-u robili to samo, co wolontariusze. Zabrakło oficerów, osób z inicjatywą, które oddolnie pokierują poszczególnymi odcinkami szeregu. WOT nie wykorzystał swojego autorytetu, pozostał bierny wobec chaosu. Harcerze nadają się zarówno do skoordynowanej pracy, jak i do kierowania cywili. Wykorzystujmy to, nie marnujmy potencjału.

Czytaj dalej

Instruktor Niezależny cz. II i III – Dajmy czas dojrzeć instruktorom

Dziś po raz kolejny zostałem postawiony przed tezą, że Czarny Szlak nie działa jeśli nie ma drużyn. I tutaj chciałbym się zatrzymać. Czy naprawdę uważamy, że ZHP - największa organizacja harcerska w Polsce działa najlepiej, bo ma najwięcej członków? Czemu nie któraś z pozostałych ponad 100 organizacji? Co jest miernikiem naszej skuteczności? 

Czytaj dalej